Moje filmy

Wpis

sobota, 24 stycznia 2015

Relacja z maratonu filmowego

Relacja z maratonu filmowego "Najlepsze filmy 2014"

 

18 stycznia 2015 roku odbył się maraton filmowy "Najlepsze filmy 2014".

Rozpoczął się od godziny 22.00 i zobaczyłem trzy słynne
produkcje minionego roku. Kolejno:

Gwiazd naszych wina w reżyserii Josha Bonn'a

Grand Budapest Hotel Wesa Andersona

I "Interstellar" Christophera Nolana

 

 

Nazwa mówi sama za siebie: najlepsze filmy 2014 . Trudno więc się spodziewać, że obejrzymy zły film.

 

Pierwszy był niezwykle wzruszający.
Niesamowite, że można z mdławego romansu zrobić takie coś. Film z poczuciem humoru,
wzruszeniem i ironią. Robota na najwyższym poziomie. Również atmosfera była
niezwykła. Ojciec płakał jak bóbr, a na sali było cicho jak nigdy. Żadnych
odgłosów jedzenia i picia, jak to zawsze bywa.

 

Przy drugim można było się rozluźnić. Ze znacznie bardziej doświadczonymi aktorami takimi jak Ralph Fiennes film bardzo mnie zaskoczył. Spodziewałem się komedii w stylu lat 90 z
nietypowymi postaciami i genialnymi wypadkami.

Doczekałem się jednak ciekawej kompozycji gatunków: komedii, dramatu, kryminału i horroru. Co ciekawe, hotelu nie było prawie w ogóle. Trochę mniej mi się podobał mniej niż
pierwszy.

 

Na końcu znalazło się coś dla fanów science-fiction, a także towarzyszącej im akcji oraz efektów specjalnych. Interstellar z McConaughneyem w roli głównej zachwycił mnie niesamowitym i zwrotami akcji oraz muzyką. Zapewnił piękną podróż w czasie. Mimo, że był nieco za długi zasługuje na wysoką ocenę.

 

Obszerniejsze recenzje już wkrótce.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
film-olog
Czas publikacji:
sobota, 24 stycznia 2015 18:32

Polecane wpisy

Trackback